Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kot. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 stycznia 2017

Liz Braswell ♠ Dziewięć żyć Chloe King (Uprowadzona)


Na kocią łapę.

Chloe już wie, że jest inna. Ma w sobie coś z kota. W tej części przebywa wśród takich jak ona - Mai - starożytnego gatunku ludzi-kotów, sięgających swymi korzeniami aż kilka tysięcy lat wstecz. Podobno są oni stworzeni przez Bastet - egipską boginię.

W siedzibie (czy raczej można by to nazwać korporacją) Mai, Chloe dostaje staż. Od tej pory jej życie wydaje się być nieodwracalnie zmienione - nie ma w nim jej przyjaciół, matki, z dawnego życia został jej jedynie Alek i Brian, który stoi po drugiej stronie wojny między ludźmi a Mai.
W nowym miejscu Chloe zaprzyjaźnia się z Kim, dziewczyną, która w swojej kociej transformacji doszła aż tak daleko, że miała... kocie uszy. Prócz swego niecodziennego wyglądu Kim ma jeszcze ogromną wiedzę na temat Mai, ich historii, a poza tym jest bardzo religijna, oddając część staroegipskim boginiom. 

Chloe jednak nie czuje się wolna. Tęskni za dawnym życiem, pomimo, że poznani w siedzibie ludzie są jej "rodziną" a ich przywódca zastępuje pannie King ojca. Tylko czy wszystkim można ufać?

Jestem zachwycona tymi książkami! Na prawdę dawno nie wpadło mi w łapki coś, co tak przyjemnie się czytało. Zjadam już trzeci tom :D

Choć musze przyznać, by być szczerą, że w fabule są pewnie niedociągnięcia. Jedno z nich (UWAGA SPOILER) to to, że Chloe nie zabrała ze sobą ładowarki, gdy była "porywana". Potem jednak, gdy była we własnym domu, znów jej nie wzięła, mówiąc, że dobrze, że ma walkie-talkie, bo telefon jej umiera i nie ma go jak naładować... Skoro wzięła ze sobą bieliznę i nawet spotkała Mus-musa, czy nie mogła zabrać ładowarki? Hmm...

Za to okropnie podoba mi się postać Briana!

czwartek, 26 stycznia 2017

Liz Braswell ♠ Dziewięć żyć Chloe King (Upadła)

O dzierganej czapeczce z uszkami

Upatrzona, wymarzona, zakupiona - książka jak i zarówno reszta trylogii od dawna mnie kusiła i w końcu udało mi się nabyć całość w sensownej cenie. W trybie błyskawicznym otworzyłam wyczekany tom i... nie zawiodłam się.

Chloe jest w moim odczuciu próbującą buntować się nastolatką. Ma dwójkę najlepszych przyjaciół, wychowuje ją adopcyjna mama, chodzi do szkoły, w której nie jest nikim niezwykłym - ot, nastolatka, która dorabia po pracy i ubiera się, jak jej przyjaciółka, w dość specyficzny sposób (ubrania mają dla autorki zauważalnie duże znaczenie). Podkochuje się troszkę w koledze ze szkoły imieniem Alek - chłopaku z Rosji. I tak sobie żyje, w sumie.

Sama książka zaczyna się wielkim "bum". Chloe ma na dniach skończyć 16 lat i postanawia pójść na wagary wraz ze swoimi najlepszymi przyjaciółmi - Amy i Paulem, świętować owe wydarzenie. Udali się na wieżę, Chloe spada z 30 piętra i... w sumie nic jej nie jest. Dostaje również pierwszej miesiączki, co raczej nie ma związku z upadkiem ;)

Od tego dnia życie Chloe się zmienia. Zostaje nagle zauważona przez płeć przeciwną, przeżywa namiętny wieczór z nieznany, chłopakiem... którego potem odnajduje w stanie agonalnym. Niebawem Alek zwraca na nią uwagę, potem Brian... Zaczyna się specyficzny trójkąt miłosny, który (może) wcale w sumie nie jest miłosny. Jednak Chloe się zmienia. Staje się szybsza, zwinniejsza. Tylko dlaczego? Czyżby miała w sobie coś z kota?

Szybko się czyta, przyjemnie spędza czas, fabuła jest wartka, bohaterka nieirytująca. Polecam osobom, szukającym książek z cyklu przyjemnych, do pociągu lub na wieczór. Przyjemna zabawa gwarantowana!