Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Romans. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Romans. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 lipca 2017

Irene Cao ♠ Widzę Cię

Odcień granatu

Elena ma prawie trzydzieści lat, jest już po studiach i dostała pracę przy odrestaurowaniu fresku w pałacyku pewnego hrabi. Podczas, gdy stara się przywrócić dawny stan malowidłu, zleceniodawca podejmuje w budynku gościa: niesamowicie atrakcyjnego Leonarda, kuszącego niedozwolonymi rzeczami... Bohaterka wdaje się z nim w romans oparty jedynie na erotyce, z góry wiedząc, iż na nic innego liczyć nie może: Sycylijczyk uprzedził, że może liczyć ich jedynie czysto fizyczna relacja, a gdy uczucia wejdą w grę: należy zakończyć relację. Elena podejmuje ryzyko namiętnej przygody, zmieniając w sobie niemal wszystko, co tylko się dało. Niszczy swój niewinny związek z Filippem, miłość, której nie dane było jeszcze się ujawnić. Choć sama nie chce tego przed sobą przyznać, zbacza ze światłej ścieżki. Tylko czy odejście od obranego szlaku zawsze musi prowadzić do upadku?


Subiektywnie: szybko można przeczytać, książka na popołudnie. Walory: przyzwoity język pisania, można dowiedzieć się czegoś o Wenecji oraz sztuce. Wady: zasadniczo nie wciąga emocjonalnie, główna bohaterka irytuje... Szczerze powiedziawszy: nie polecam.

piątek, 21 kwietnia 2017

J. Lerman ♠ Uwięziona w bluszczu

Uwaga, spoilery 

Książka w przekładzie na nasz język narodowy jest tragiczna. Wydawnictwo Amber nie postarało się, roi się od literówek, nawet imię głównej bohaterki pojawia się jako "Sophia" a potem "Sopfia"... Tematyka mogłaby być ciekawa, jednak wykonanie zadanego tematu, zgroza! Jest mi bardzo przykro, ale główna bohaterka jest nieskomplikowaną, wręcz banalną osobowością, a to, że odrobinę bardziej skomplikowany główny bohater się w niej zakochuje, to chyba tylko kwestia jej feromonów. Ona kocha drzewa, bardzo. Ciągle o tym się dowiadujemy. Wspomniane to jest kilka(naście?) razy. Fabuła nie zachwyca. Ot, niby zdolna studentka, dostaje się do cudownej szkoły, atrakcyjny aktor, właściciel zwraca na nią uwagę i poza namiętnym romansem, zasadniczo nic się nie dzieje. Pojawiają się szablonowe postaci: atrakcyjna koleżanka, zabawny kolega - nie "popularni", wredna blondynka - gwiazda, lekko upośledzeni umysłowo rodzice. Koleją rzeczą jest rozczarowanie scenami erotycznymi. Jeśli ktoś sięga po tę pozycję z tego powodu, będzie mocno zawiedziony. Opisy są skrótowe, nie budują atmosfery oczekiwania. Krótko mówiąc - kiepsko.
Chwilami miałam wrażenie, że już to czytałam... Bo praktycznie czytałam. Gdyby obedrzeć treść z nieistotnych wzmianek o drzewach oraz umieścić w świecie biznesu - mamy streszczenie "Pięćdziesięciu twarzy Greya".

Ach! Bym zapomniała. Czas jest pojęciem względnym. Kilka tygodni od rozpoczęcia roku ma miejsce burzliwy romans Sophii i Marca. Potem Marc znika na wiele tygodni, a główna bohaterka dzwoni do taty i dowiadujemy się, że... Nie wymaga on od niej przyjazdu do domu, bo to, uwaga, uwaga: pierwszy miesiąc na uczelni!